piątek, 21 lutego 2014

Co łączy św. Agatę i św. Łucję?

I dlaczego w ogóle zainteresował mnie ten temat? Powód jest dość prosty i ma naturę duchową. Otóż w liturgiczne wspomnienia tych dwóch świętych męczennic z pierwszych wieków chrześcijaństwa poczułem się w taki czy inny sposób szczególnie dotknięty przez łaskę Bożą i w moim „zmyśle wiary” łączyłem to właśnie z ich wstawiennictwem. Zobaczmy więc – co łączy te dwie święte kobiety?

Nie jest celem w tym tekście powtarzanie dostępnych życiorysów obu niewiast, bo te bez trudu można znaleźć w Internecie. Wystarczy wskazać na punkty wspólne, których – jak się okazuje – jest wyjątkowo dużo.

Św. Agata (źródło: exurbe.com)
Po pierwsze, obie męczennice były Sycylijkami. Na tej rzymskiej (dziś oczywiście włoskiej) wyspie obie przyszły na świat i zginęły męczeńską śmiercią. Zarówno czasowo, jak i przestrzennie, nie były od siebie bardzo oddalone. Od spalenia jednej do ścięcia drugiej minęły 53 lata. Z kolei Katanię Agaty od Syrakuz Łucji dzieli, przynajmniej dzisiaj, ok. 65 km (obydwa miasta leżą na wschodnim wybrzeżu wyspy). Według starożytnego podania, obie się nawet spotkały, ale... w nietypowych okolicznościach. Młoda Łucja udała się bowiem do... grobu św. Agaty, aby prosić już wtedy otoczoną kultem dziewicę i męczennicę o zdrowie dla swojej chorej matki. Tam ukazała się jej św. Agata i przepowiedziała, że także Łucji dane będzie zginąć męczeńską śmiercią i że powinna się na ten moment przygotować. Jak więc widać, możemy tutaj w pełni mówić o międzyosobowym spotkaniu.

Ale po kolei.. Z podań wiemy wprost lub możemy wywnioskować, że zarówno Agata, jak i Łucja pochodziły z dobrych, znamienitych rodzin oraz że były niepospolitej urody (mówiąc bardziej wprost – obie były pięknymi, młodymi kobietami). Jako takie musiały wzbudzać zainteresowanie mężczyzn, także tych z wyższych sfer. Agatę ukochał rzymski namiestnik Sycylii, a Łucję – anonimowy „młodzieniec ze szlachetnego rodu”, jak mówi jedna z krótkich hagiografii. Jednak żaden z ożenków nie miał dojść do skutku. Agata po swoim chrzcie (nie wiem, ile miała wtedy lat) złożyła ślub dziewictwa, swoje życie postanowiła poświęcić Chrystusowi. Łucja uczyniła to samo po nawiedzeniu grobu Agaty, rezygnując tym samym z umówionego już małżeństwa.

Św. Łucja (myhopebox.wordpress.com)
Zawiedzeni mężczyźni nie mogli ścierpieć tego, że chrześcijańskie piękności odrzuciły ich konkury. Obie młode kobiety miały jednocześnie tego – mówiąc po świecku – pecha (a po chrześcijańsku – szczęście, choć chyba tylko ten to rozumie, komu jest to dane), że żyły w czasach cesarskich prześladowań względem chrześcijan. Agata za Decjusza, a Łucja – Dioklecjana. Odrzuceni kawalerowi mieli zatem okazję, aby się zemścić i „ukarać” nieugięte Oblubienice Chrystusa. Namiestnik Sycylii kazał aresztować Agatę, a niedoszły małżonek Łucji zadenuncjował ją rzymskim władzom jako chrześcijankę.

Najpierw obie kobiety próbowano zhańbić czy też moralnie zepsuć. Agatę oddano do domu kobiety imieniem Afrodyssa, znanej z rozpustnego stylu życia. Została ona tam umieszczona, aby pod presją zeszła na złą drogę, ale oczekiwania prześladowców nie zostały spełnione. Z kolei Łucja miała trafić na pohańbienie do domu publicznego, ale tutaj zamiar nie doszedł do skutku – podobno nawet wołami nie można było ruszyć kobiety z miejsca. Wobec tego, najbardziej perfidne i podłe plany pogańskich oprawców nie zostały zrealizowane.

W tej sytuacji zarówno Agata, jak i Łucja zostały poddane torturom. Polegały one m.in. na tym, że Agacie obcięto piersi, a Łucji wyłupiono oczy. Po tej linii Agata patronuje m.in. kobietom borykającym się z chorobami piersi, a Łucja uchodzi za „specjalistkę” od schorzeń oczu. Po torturach dziewicom odebrano życie. Agatę spalono na rozżarzonych węglach, a Łucję ścięto mieczem.

Jeśli chodzi o różnice, to zdaje się, że Agata zginęła w młodszym wieku niż jej „duchowa siostra”. Patrząc na życiorysy, Agata w chwili śmierci mogła mieć ok. 16 lat, a Łucja – w zależności od źródła – 23 lub 28. Jakkolwiek, obie były młodymi, pięknymi chrześcijankami, które przez zawiść pogańskich mężczyzn, napędzaną oczywiście przez złego, poniosły śmierć w męczarniach.

Obie są od wieków czczone jako święte Kościoła katolickiego. Obie są znane, choć można wątpić, czy pozostają w „mainstreamie” kościelnego kultu. Zdaje się, że w Polsce bardziej znana i czczona jest Agata, popularniejsze jest choćby jej imię.

Będę chciał przyjrzeć się dokładniej, jakie ślady kultu widzimy w naszym kraju dziś, w XXI wieku, a więc po ponad siedemnastu wieków od uwiecznionego świadectwa świętych niewiast. Ale to już w jednej z następnych notek...

Św. Agato i Św. Łucjo, Dziewice i Męczennice, módlcie się za nami i wspomnijcie na  cierpiący naród ukraiński!

PS Przy tak zwanej okazji okazało się, że nie jestem pierwszym blogerem, który zdecydował się napisać łącznie o św. Agacie i św. Łucji. ;) Przykład choćby tutaj: http://www.exurbe.com/?p=960.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz