piątek, 12 grudnia 2014

O walkę ze współczesnym niewolnictwem

8 lutego obchodzić będziemy liturgiczne wspomnienie św. Józefiny Bakhity: Sudanki, najpierw niewolnicy, a potem - zakonnicy. Do tego dnia jeszcze prawie dwa miesiące, dlaczego więc piszę o tym już teraz? Bo jednocześnie będzie to - w całym Kościele katolickim - pierwszy Dzień Modlitwy przeciw Handlowi Ludźmi (a dokładniej, po angielsku: International Day of Prayer and Awareness against Human Trafficking, co trudno w całości przełożyć na polski).

Nie trzeba chyba pisać, że niewolnictwo - które wciąż jest na świecie obecne - jest strasznym zjawiskiem! Szacuje się, że współcześnie ofiarami niewolnictwa jest 30-40 mln ludzi. Zjawisko to utrzymuje się, ponieważ są na świecie ludzie, dla których zniewalanie ludzi jest dochodowym biznesem. Proceder ten jest najbardziej dochodową zbrodnią, po handlu narkotykami i bronią. Ale co innego nawet broń i narkotyki, a co innego - ludzie, których już nie traktuje się jak ludzi, ale jak przedmioty, jako towar. Zawsze ma to związek z jakąś przemocą, z pozbawieniem godności, czego najgorszym przejawem jest chyba niewolnictwo seksualne, którego ofiarami pada mnóstwo ludzi, głównie kobiet i dzieci (!).

W tym roku - z udziałem grupy przywódców religijnych, w tym papieża Franciszka - zawiązana została międzynarodowa inicjatywa, której celem jest likwidacja niewolnictwa do 2020 roku. Nie wiem, czy tak zarysowany czasowo cel jest realny, ale - sprawa jest na pewno słuszna i bardzo godna tego, by się w nią zaangażować. Pierwszym krokiem może być złożenie internetowego podpisu pod międzynarodową deklaracją na rzecz likwidacji niewolnictwa (raz na zawsze) i tym samym dołączenie do przywódców religijnych, w tym Papieża, oraz milionów ludzi z całego świata, którzy już to uczynili. Można się także dopisać do listy mailingowej, aby otrzymywać bieżące informacje nt. postępu inicjatywy.

Ludzie dobrej woli nie mogą być obojętni! Choćby nawet na świecie był jeden człowiek-niewolnik, byłoby to straszne zjawisko, a liczbę tych osób szacuje się na prawie 40 mln, a dokładniej - 35,8 mln, jak mówi fundacja WalkFree zajmująca się tym tematem. To mniej więcej tyle, ilu mieszkańców całej Polski!

Na koniec tego wpisu podaję kilka linków, pod którymi można pokrótce zapoznać się ze sprawą i się zaangażować, przynajmniej w stopniu minimalnym - mianowicie podpisać deklarację. Ale śmiem twierdzić, że to za mało. Nie można zapomnieć o ludziach, którzy w różnych zakątkach świata cierpią z powodu fizycznego, moralnego i nie wiadomo jakiego jeszcze zniewolenia. Modlitwa, wywieranie legalnego nacisku na władze - instrumenty działania są różne, i wg naszych możliwości powinniśmy działać, choćby wołając do Pana, aby powstrzymał rzekę tej choroby na ciele ludzkości, jaką jest niewolnictwo, które na świecie do tej pory nie ustało.

Zmieniło się tyle, że kiedyś było legalne, a teraz jest nielegalne. Ale wiadomo, że jest wielu ludzi, dla których zapisy prawne nie mają większego znaczenia, którzy kierują się przede wszystkim żądzą zysku tudzież innymi wynaturzeniami. I to jest wyzwanie - dla wszystkich ludzi dobrej woli.

Najlepszą rekomendacją niech będzie fakt, że papież Franciszek:
1. podpisał się pod deklaracją początkową Global Freedom Network:
2. w pierwszych dniach grudnia sformułował przesłanie do grupy roboczej poświęconej tematowi niewolnictwa, która zebrała się w Londynie, co świadczy o tym, że jest zainteresowany tematem i potwierdza całą sprawę swoim autorytetem.
Ważne jest też, że dokument założycielski Global Freedom Network (Światowej Sieci na rzecz Wolności) podpisany został w Watykanie.

Nie czekajmy, nie bądźmy obojętni. Zastanówmy się, co my możemy zrobić coś dla tych, którzy cierpią z powodu współczesnego niewolnictwa. Modlić się można, a pewnie trzeba, zarówno za ofiary, jak i oprawców. A co więcej? Osobiście wpisałem się na listę mailową fundacji WalkFree i czekam na jej dalsze działania.

Śmiem twierdzić, że obok kwestii obrony życia ludzkiego sprawa niewolnictwa jest jednym z największych wyzwań dla cywilizacji chrześcijańskiej.

A tutaj zapowiedziane linki:

http://www.fides.org/en/news/36834-VATICAN_The_First_International_Day_of_Prayer_and_Awareness_against_Human_Trafficking#.VHb-w9456UQ

http://info.wiara.pl/doc/2268007.Religie-przeciw-niewolnictwu

http://info.wiara.pl/doc/2270542.Coraz-wiecej-dzieci-ofiarami-niewolnictwa

Global Freedom Network - http://www.globalfreedomnetwork.org

WalkFree Foundation - https://www.walkfree.org

Na Dzień Modlitwy przeciw Niewolnictwu wybrano wspomnienie św. Józefiny, bo ona sama była niewolnicą, porwaną jako dziecko z jednej z sudańskich wiosek. W wieku kilkunastu lat sprzedana do Włoch, tam zaznała lepszego losu. Trafiła do sióstr kanosjanek, u których przyjęła wiarę katolicką, a potem sama została siostrą.

2 komentarze:

  1. I jeszcze ogólnie do obu Komentatorek, którym dziękuję za wyrażone opinie, poświęcony czas itp.:

    1. Co na pewno rzuca się w oczy, to to, że nie odpowiadam wyobrażeniom chrystusowca, jakie macie. Nie chcę oceniać tego Waszego obrazu, nie czuję się zresztą do tego kompetentny, weźcie tylko proszę pod uwagę, że nie jestem jeszcze uformowanym zakonnikiem-duszpasterzem-misjonarzem, a "dopiero" klerykiem II roku. Więc może przydałoby się więcej ostrożności w ocenie.

    2. Druga sprawa - jeśli znajdujecie w sobie troskę o moją tożsamość chrystusowca, zawsze możecie wesprzeć mnie modlitwą o owocną formację, co byłoby pięknym i wręcz nieocenionym darem.

    3. Chciałbym tutaj zacytować Ustawy, czyli wewnętrzne prawo Towarzystwa:
    "Kształtowanie w sobie Chrystusa i udział w Jego dziele zbawczym wymaga od nas ciągłego umierania dawnego człowieka (por. Rz 6,6) oraz naśladowania Mistrza, zwłaszcza w posłuszeństwie woli Ojca i w posłudze miłości dla braci, co zakłada przede wszystkim konsekwentne przyjęcie krzyża (zob. Flp 2,8) oraz pełne zainteresowanie się życiem Kościoła i problemami współczesnego świata."

    Podkreślam ostatnią część: "pełne zainteresowanie się życiem Kościoła i problemami współczesnego świata".

    I to właściwie mogłoby zakończyć dyskusję.

    Na koniec dedykuję fragment z wczorajszego przemówienia papieża Franciszka, wygłoszonego przed błogosławieństwem Urbi et Orbi:
    "Niech Jezus ocali nazbyt wiele dzieci będących ofiarami przemocy, uczynionych przedmiotem kupczenia i handlu ludźmi (...)."

    Tematowi współczesnego niewolnictwa jest zresztą poświęcone Orędzie papieskie na najbliższy Światowy Dzień Pokoju, który już za kilka dni, 1 stycznia.

    Serdecznie pozdrawiam, z Panem Bogiem

    Adam

    OdpowiedzUsuń
  2. Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus.
    Wróciłam po świątecznych voyagach, zajrzałam na tegoż bloga, bo byłam ciekawa, czy jakoś rozmowa się potoczyła dalej... a tu niespodzianka! W komentarzach prawie, że opasne elaboraty! Ale na tym radość faktycznie się kończy. Bo czytając komentarze, stwierdzam, że nasza rozmowa jest podobna do przysłowia polskiego: baba o niebie, chłop o chlebie... albo odwrotnie, nie wiem, kto o czym mówił, ale liczy się istota, że się nie mogli dogadać.
    Do mojego głosu widzę, że dołączyła się jeszcze Pani Angelika, którą z tego miejsca pozdrawiam...
    Ale to nic i tak nie pomogło, bo "Robotnik na niwie Pańskiej" uporczywie trwa przy swoim... A obydwie chiałyśmy tylko wskazać, żeby żyć swoimi korzeniami, nie zaniedbując swoich zainteresowań! I tyle.

    OdpowiedzUsuń